Ustanowienie rozdzielności majątkowej małżonków przez sąd

Postanowieniem z dnia 2 grudnia 2025 r. (sygn. I CSK 3236/24) Sąd Najwyższy po raz kolejny zajął stanowisko w przedmiocie przesłanek ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej małżeńskiej, ze szczególnym uwzględnieniem znaczenia separacji faktycznej małżonków oraz dopuszczalności nadania rozdzielności daty wcześniejszej niż dzień wytoczenia powództwa.

Sąd Najwyższy jednoznacznie wskazał, że art. 52 § 2 k.r.o., przewidujący możliwość ustanowienia rozdzielności majątkowej z dniem wcześniejszym niż dzień wytoczenia powództwa w razie separacji faktycznej, nie kreuje po stronie sądu obowiązku wydania takiego rozstrzygnięcia w każdym przypadku życia małżonków w rozłączeniu. Przepis ten przyznaje sądowi jedynie kompetencję do orzeczenia rozdzielności z datą wsteczną, o ile przemawiają za tym okoliczności konkretnej sprawy. Kluczowe znaczenie ma przy tym nie tyle sama separacja rozumiana jako brak wspólnego pożycia czy zamieszkiwania, ile jej rzeczywisty wpływ na sferę stosunków prawno-majątkowych między małżonkami.

W uzasadnieniu postanowienia Sąd Najwyższy podkreślił, że przy ocenie „ważnych powodów” w rozumieniu art. 52 § 1 k.r.o. konieczne jest skoncentrowanie się na tym, czy na skutek separacji faktycznej doszło do takiego rozkładu relacji majątkowych, który uniemożliwiał współdziałanie małżonków w zarządzie majątkiem wspólnym. Dopiero w sytuacji, gdy już
w dacie wcześniejszej niż wytoczenie powództwa wspólne wykonywanie zarządu majątkiem było faktycznie niemożliwe, można mówić o zasadności ustanowienia rozdzielności majątkowej z datą wsteczną. Sama okoliczność istnienia separacji faktycznej nie przesądza ani o istnieniu „ważnych powodów”, ani o dacie powstania rozdzielności.

Sąd Najwyższy wskazał również, że klauzula „ważnych powodów” ma charakter elastyczny
i pozostawia sądowi szeroki zakres swobody decyzyjnej, wymagający każdorazowo indywidualnej oceny stanu faktycznego. Nie każda postać separacji faktycznej, nawet długotrwałej, będzie zatem uznana za wystarczającą podstawę ingerencji sądu w ustrój majątkowy małżonków. Konieczne jest wykazanie konkretnych, doniosłych konsekwencji majątkowych, takich jak dezorganizacja zarządu majątkiem wspólnym, brak możliwości podejmowania wspólnych decyzji czy realne zagrożenie interesów jednego z małżonków.

Konkludując, ustanowienie rozdzielności majątkowej z datą wcześniejszą niż dzień wniesienia pozwu ma charakter wyjątkowy i nie może być traktowane jako automatyczna konsekwencja separacji faktycznej. Co więcej, orzeczenie to podkreśla znaczenie właściwego przygotowania powództwa o ustanowienie rozdzielności majątkowej oraz konieczność szczegółowego wykazania, że separacja faktyczna realnie i trwale wpłynęła na możliwość wspólnego zarządzania majątkiem, a nie ograniczała się wyłącznie do sfery osobistej relacji małżonków.

Długotrwała faktyczna separacja może usprawiedliwiać ustanowienie rozdzielności majątkowej przez sąd

Zgodnie z tezą wyroku Sądu Najwyższego z 24 listopada 2017 r. (I CSK 118/17), długotrwała faktyczna separacja może stanowić podstawę do ustanowienia rozdzielności majątkowej przez sąd, jeżeli prowadzi do sytuacji, w której „uniemożliwione jest współdziałanie w zarządzaniu majątkiem wspólnym, dochodzi do naruszenia lub poważnego zagrożenia interesu majątkowego jednego z małżonków, bądź następuje trwałe zerwanie wszelkich stosunków majątkowych i brak możliwości podejmowania wspólnych decyzji gospodarczych”. Co to oznacza w praktyce?

W analizowanej sprawie małżonkowie zawarli związek w 1994 r., jednak wieloletnia praca powoda za granicą doprowadziła do narastających konfliktów i faktycznej separacji już w 2014 r. Początkowo pozwana zajmowała się jego sprawami finansowymi, lecz od 2012 r. obowiązki te przejęły inne osoby, a współpraca między małżonkami całkowicie ustała. Ostatecznie doszło do rozwodu i sądy niższych instancji uznały, że powód utracił legitymację do żądania ustanowienia rozdzielności majątkowej. Sąd Najwyższy skorygował jednak to stanowisko, wskazując, że zniesienie wspólności majątkowej z datą wsteczną jest dopuszczalne również po rozwodzie – pod warunkiem, że powództwo zostało wniesione przed uprawomocnieniem się wyroku rozwodowego.

Zarówno omawiany wyrok, jak i wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego potwierdzają, że długotrwała faktyczna separacja może uzasadniać ustanowienie rozdzielności majątkowej, o ile uniemożliwia ona realne współdziałanie w zarządzaniu majątkiem wspólnym. Należy jednak pamiętać, że w tego rodzaju sprawach konieczne jest precyzyjne wykazanie istnienia „ważnych powodów” oraz przedstawienie odpowiedniej dokumentacji. Nie każda postać separacji może stanowić ważny powód ustanowienia rozdzielności majątkowej.

Zmiana terminu na złożenie oświadczenia o powrocie do nazwiska po rozwodzie

Z dniem 8 października 2025 r. weszła w życie ustawa nowelizująca ustawę z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz ustawę z dnia 17 października 2008 r. o zmianie imienia i nazwiska (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1528), w zakresie terminu na złożenie oświadczenia o powrocie do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa.

Na mocy przedmiotowej nowelizacji, termin na złożenie oświadczenia o powrocie do nazwiska sprzed zawarcia małżeństwa został wydłużony z trzech miesięcy do jednego roku od dnia uprawomocnienia się orzeczenia rozwodu. Oświadczenie to, zgodnie z obowiązującym stanem prawnym, należy złożyć osobiście przed kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego lub –
w przypadku przebywania za granicą – odpowiednio przed konsulem.

Dotychczasowy termin trzymiesięczny miał charakter terminu zawitego, co oznaczało, że jego przekroczenie skutkowało definitywną utratą możliwości skorzystania z uproszczonej procedury powrotu do nazwiska bez konieczności przeprowadzania postępowania administracyjnego w trybie ustawy o zmianie imienia i nazwiska.

W uzasadnieniu do projektu ustawy wskazano, że krótki, trzymiesięczny termin w praktyce uniemożliwiał wielu osobom rozwiedzionym skuteczne skorzystanie z przysługującego im uprawnienia. Przyczynami były m.in. brak wiedzy o terminie, stan emocjonalny związany
z zakończeniem małżeństwa, choroba, sytuacje losowe, a także opóźnienia w przekazywaniu orzeczeń rozwodowych przez sądy do USC.

Zgodnie z art. 2 ustawy nowelizującej, przepis przejściowy przewiduje, że w przypadku osób, wobec których trzy miesięczny termin nie upłynął przed dniem wejścia w życie nowelizacji, zastosowanie znajdzie nowy, roczny termin. Oznacza to, że w sytuacji, gdy orzeczenie rozwodu uprawomocniło się po dniu 8 lipca 2025 r., osoba zainteresowana może skorzystać
z wydłużonego terminu wynoszącego 12 miesięcy.

Do złożenia oświadczenia niezbędne są: dokument tożsamości, dowód uiszczenia opłaty skarbowej, informacja o miejscu sporządzenia aktu małżeństwa oraz data uprawomocnienia się orzeczenia rozwodowego. W przypadku składania oświadczenia za granicą przed konsulem, należy dodatkowo przedłożyć odpis prawomocnego wyroku rozwodowego.

Celem nowelizacji jest zapewnienie rozwiedzionym małżonkom realnej możliwości podjęcia przemyślanej i świadomej decyzji w zakresie nazwiska, bez konieczności angażowania się
w bardziej sformalizowane postępowanie administracyjne.

„Gniazdowa” opieka naprzemienna rodziców rozwiedzionych

Stosownie do art. 5 ust. 2a ustawy z dnia 11 lutego 2016 r.  o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1576 z późn. zm.), w sytuacji, gdy dziecko, na mocy orzeczenia sądu, pozostaje pod opieką naprzemienną obojga rozwiedzionych rodziców, a opieka ta jest sprawowana w porównywalnych i powtarzających się okresach, świadczenie wychowawcze przysługuje każdemu z rodziców w wysokości połowy należnej kwoty za dany miesiąc.

Pojęcie opieki naprzemiennej odnosi się do opieki realizowanej na podstawie orzeczenia sądu powszechnego, która jest sprawowana przez oboje rodziców na przemian, w kolejnych, porównywalnych okresach.

Standardowo opieka naprzemienna polega na okresowym zamieszkaniu dziecka u każdego z rodziców. Niemniej jednak, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, w wyroku z dnia 21 sierpnia 2025 r. (sygn. IV SA/Po 478/25), wskazał, że istnieje również szczególny wariant opieki naprzemiennej, zwany opieką „gniazdową”, który charakteryzuje się tym, że dziecko nie zmienia miejsca zamieszkania, natomiast to rodzice na przemian sprawują nad nim opiekę w tym samym miejscu.

Skoro więc sąd rodzinny w wyroku zobowiązał rodziców do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dzieci po połowie, to instytucja określona w art. 5 ust. 2a ppwwd zdaje się w pełni ten cel realizować właśnie poprzez przyznanie połowy świadczenia każdemu z rodziców.

Jak wynika więc z powyższego, w przypadku opieki gniazdowej, świadczenie wychowawcze przyznaje się temu z rodziców (lub opiekunów prawnych bądź faktycznych), który faktycznie sprawuje obecnie opiekę nad dzieckiem. Jeśli jednak opieka jest sprawowana naprzemiennie przez oboje rodziców, nawet w formie gniazdowej, świadczenie wychowawcze przyznaje się każdemu z nich po połowie przysługującej kwoty za dany miesiąc.

Opieka naprzemienna w świetle orzeczenia WSA z dnia 21 sierpnia 2025 r.

W dniu 21 sierpnia 2025 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wydał nieprawomocny wyrok o sygnaturze IV SA/Po 478/25, który odnosi się do zasadności wypłaty świadczenia wychowawczego rodzicom, szczególnie w kontekście opieki naprzemiennej nad dzieckiem. Wyrok ten ma istotne znaczenie dla rodzin, w których opieka nad dzieckiem jest dzielona pomiędzy obojgiem rodziców, co stawia przed organami administracyjnymi pytanie, jak rozumieć pojęcie „opieki naprzemiennej” i w jaki sposób powinny być przyznawane świadczenia wychowawcze w takich przypadkach.

W omawianym wyroku, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zwrócił szczególną uwagę na to, że pojęcie „opieki naprzemiennej” należy rozumieć jako sytuację, w której dziecko przebywa u obu rodziców przez równą lub niemal równą część czasu. W takim przypadku, zarówno matka, jak i ojciec mogą mieć prawo do ubiegania się o świadczenie wychowawcze, jednak z pewnymi zastrzeżeniami. Sąd podkreślił, że decyzja o przyznaniu świadczenia musi być uzależniona od rzeczywistego sprawowania opieki, co oznacza, że organy administracyjne mogą dokonywać indywidualnej oceny sytuacji, biorąc pod uwagę dokumentację i dowody wskazujące na czas rzeczywistej opieki.

W przypadku opieki naprzemiennej, jednym z kluczowych zagadnień jest ustalenie, który rodzic sprawuje rzeczywistą opiekę nad dzieckiem przez większość czasu, ponieważ zgodnie z przepisami prawa, świadczenie wychowawcze przysługuje temu z rodziców, który sprawuje opiekę nad dzieckiem na stałe lub w przeważającej części. Sąd wskazał, że konieczne jest, aby rodzice przedstawili odpowiednią dokumentację potwierdzającą ich zaangażowanie w opiekę nad dzieckiem. Może to obejmować zaświadczenia od instytucji, takich jak szkoły, przedszkola, lekarze, które wskazują, u którego z rodziców dziecko przebywało przez większą część czasu.

Z tego wynika, że w sytuacji, gdy czas opieki jest rozdzielony równomiernie, możliwe jest, że świadczenie wychowawcze będzie przyznane obojgu rodzicom, ale w proporcjonalnej wysokości. To oznacza, że jeżeli oboje rodzice sprawują równą opiekę nad dzieckiem, świadczenie wychowawcze może być podzielone pomiędzy nich, co w praktyce oznacza konieczność przedstawienia odpowiednich dowodów i zaświadczeń.

Wyrok IV SA/Po 478/25 skłania do refleksji nad społecznymi realiami współczesnych rodzin, w których po rozwodach czy separacjach rodzice decydują się na naprzemienne sprawowanie opieki nad dziećmi. Z jednej strony, taka sytuacja stanowi wyraz dbałości rodziców o równy udział w wychowywaniu dziecka, z drugiej – wiąże się z koniecznością uwzględnienia kwestii administracyjnych, takich jak przyznanie świadczenia wychowawczego.

Wyrok IV SA/Po 478/25 podkreśla, że w przypadku opieki naprzemiennej, przyznanie świadczenia wychowawczego powinno być uzależnione od rzeczywistego podziału opieki między rodzicami, co wymaga dostarczenia odpowiednich dowodów. Równocześnie, wyrok ten wskazuje na potrzebę precyzyjnych regulacji prawnych, które umożliwią bardziej elastyczne i sprawiedliwe podejście do przyznawania świadczeń w takich przypadkach. Współczesne realia rodzinne, charakteryzujące się częstymi rozwodami i separacjami, wymagają, by system prawny nadążał za zmianami społecznymi, zapewniając wsparcie zarówno rodzicom, jak i dzieciom.

Rozwód z obywatelem Turcji

Rozwód, jest jedną z ważniejszych instytucji prawa rodzinnego polegającą na formalnym zakończeniu małżeństwa przez sąd na wniosek jednego lub obojga małżonków.

Niewątpliwie, rozwód przeprowadzony pomiędzy obywatelami różnych państw, w tym przypadku między obywatelami Polski oraz Turcji może stanowić wyzwanie, natomiast po zaznajomieniu się z podstawowymi procedurami, proces może przebiec w sprawny
i bezproblemowy sposób.

Zakończenie związku małżeńskiego z obywatelem Turcji jest uregulowane w Tureckim Kodeksie Cywilnym, a także Ustawie o Międzynarodowym Prawie Prywatnym
i Proceduralnym (MÖHUK) oraz Ustawie – Prawo Prywatne Międzynarodowe.

Warto podkreślić, iż rozwód może zostać przeprowadzony za porozumieniem strony bądź
w trybie kontradyktoryjnym.


Porozumienie stron w kontekście rozwodu jest możliwe do zrealizowania, jeśli strony spełnią określone warunki:

  • Strony muszą złożyć wniosek o rozwód bądź jedna ze stron zgodzić się na rozwód wystosowany od drugiej strony,
  • Sąd musi potwierdzić, iż decyzja stron jest świadoma i dobrowolna,
  • Małżeństwo musi trwać co najmniej 1 rok,
  • Porozumienie pomiędzy stronami musi zostać osiągnięte na poziomie spraw majątkowych oraz związanych z ich dziećmi.

Sytuacja nieco się komplikuje, gdy jedna ze stron nie zgadza się na rozwód lub pojawiają się spory dotyczące warunków rozwodu, należy wnieść pozew o rozwód w trybie kontradyktoryjnym. Pozew powinien zostać złożony do właściwego sądu ze względu na miejsce zamieszkania jednego z małżonków bądź też ostatnie wspólne przed wniesieniem pozwu.


Kwestia prawa właściwego dla rozwodu małżonków o różnym obywatelstwie regulowana jest zarówno przez przepisy prawa prywatnego międzynarodowego Turcji (MÖHUK), jak i przez polską ustawę – Prawo prywatne międzynarodowe. Zasadniczo:

  • Jeżeli małżonkowie mają wspólne miejsce zamieszkania, stosuje się prawo tego państwa.
  • W razie braku wspólnego miejsca zamieszkania, możliwe jest stosowanie prawa ojczystego wspólnego obywatelstwa, a jeśli i to nie jest możliwe – zazwyczaj odwołuje się do przepisów państwa, z którym małżeństwo jest najściślej związane.

W tym kontekście może pojawić się propozycja zastosowania prawa tureckiego (zgodnie z MÖHUK), jednak art. 54 polskiego Prawa prywatnego międzynarodowego przewiduje, że: Jeżeli rozwodu lub separacji małżonków nie można orzec na podstawie prawa właściwego zgodnie z przepisami niniejszej ustawy, stosuje się prawo polskie. Oznacza to, że jeśli zastosowanie prawa tureckiego prowadziłoby do braku możliwości rozwodu, nadmiernych formalności lub naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej, sąd może odstąpić od jego stosowania i oprzeć się na prawie polskim.

W praktyce, w wielu sprawach rozwodowych z elementem tureckim, rozpoznawanych przez sądy polskie, stosuje się prawo polskie – szczególnie, gdy powództwo zostało wniesione przez obywatela polskiego i oboje małżonkowie mieszkają w Polsce.

W świetle art. 54 PPM można bronić poglądu, że w przypadku braku wspólnego miejsca zamieszkania, ale gdy istnieją istotne powiązania z Polską (np. życie zorganizowane w Polsce), sąd może i powinien zastosować prawo polskie, nawet jeśli normalne reguły kolizyjne wskazywałyby na prawo tureckie.