Brak dorozumianych alimentów dla rozwiedzionego małżonka

Zwykły obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka po rozwodzie (czyli małżonka, który nie jest wyłącznie winny rozkładowi pożycia) wygasa z upływem 5 lat. Co jeśli alimenty są dobrowolnie płacone dłużej – czy obowiązek ten trwa nadal ?

Sąd Najwyższy stwierdził, że nie (WyrokSądu Najwyższegoz dnia 29 lipca 2020 r.I UK 10/19). Zdaniem Sądu Najwyższego „uiszczanie sum pieniężnych wiele lat po rozwodzie nie może być potraktowane jako dorozumiane oświadczenie woli przedłużenia obowiązku alimentacyjnego poza okres pięcioletni, gdyż o ile wyrok w sprawie o zmianę wysokości alimentów lub ograniczenie czasu ich trwania ma charakter deklaratywny, o tyle wyrok wydany w sprawie na podstawie art. 60 § 3 k.r.o. ma charakter konstytutywny. Nieuzyskanie z mocy wyroku sądowego przedłużenia terminu pięcioletniego, o którym mowa w art. 60 § 3 zdanie drugie Kodeksu rodzinnego, powoduje wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego rozwiedzionego małżonka”.

Sąd Najwyższy przypomniał również zasady przedłużana okresu 5 letniego obowiązywania obowiązku alimentacyjnego wobec byłego małżonka: „przedłużenie obowiązku alimentacyjnego jest możliwe jedynie w razie istnienia "wyjątkowych okoliczności". Zakresu znaczeniowego tego pojęcia nie można interpretować rozszerzająco (exceptiones non suntextendendae). Tym samym nie należy obejmować jego zakresem normalnych okoliczności, które występują w życiu człowieka i są związane z procesem starzenia się i utratą sił w odniesieniu do możliwości zarobkowych. Te okoliczności ekstraordynaryjne nie powstają, jeżeli krewni małżonka (dzieci) są w stanie dostarczyć rozwiedzionemu małżonkowi całkowitych środków utrzymania. Innymi słowy, co oznacza niespełnienie jednego z warunków niezbędnych do przyznania renty rodzinnej, polegającego na posiadaniu prawa do alimentów ustalonego wyrokiem sądowym lub ugodą sądową w dniu śmierci byłego męża (art. 70 ust. 3 u.e.r.f.u.s.). W takiej sytuacji bez znaczenia jest wspólne zamieszkiwanie byłych małżonków po rozwodzie, wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego i dobrowolne niesienie sobie pomocy materialnej.”

Treść wyroku rozwodowego a porozumienie małżonków

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 września 2020 r. sprecyzował obowiązki sądów w zakresie elementów wyroku rozwodowego

Zdaniem sądu „zawarte w art. 58 § 1 k.r.o. określenie "sąd uwzględnia pisemne porozumienie małżonków" nie oznacza, że sąd został zwolniony z obowiązku objęcia wyrokiem całokształtu spraw dotyczących rodziny, które zostały wymienione w art. 58 § 1. k.r.o. Nie może wpłynąć na zaniechanie rozstrzygnięcia tych kwestii również zgodny wniosek rozwodzących się małżonków”. Oznacza to że sąd musi zawsze orzec o władzy rodzicielskiej nad wspólnym małoletnim dzieckiem obojga małżonków i kontaktach rodziców z dzieckiem oraz w jakiej wysokości każdy z małżonków jest obowiązany do ponoszenia kosztów utrzymania i wychowania dziecka. „Niedopuszczalne jest natomiast odwołanie się do treści porozumienia jako swoistego załącznika. Nawet w razie uznania porozumienia za miarodajnie określające sposób wykonywania władzy rodzicielskiej i kontakty z dzieckiem, sąd powinien przenieść jego treść do sentencji wyroku. Porozumienie nie może być traktowane jak ugoda, a zatem nie może doprowadzić do umorzenia postępowania w tym zakresie i nie stanowi tytułu egzekucyjnego. Tytułem takim jest orzeczenie sądu podlegające przymusowemu wykonaniu, a zatem konieczne jest dokładne sprecyzowanie uprawnień i obowiązków każdego z rodziców.”

Kontakty z dzieckiem a dobra osobiste

Powód wystąpił z powództwem przeciwko pozwanej o usunięcie skutków naruszenia dób osobistych poprzez zaniechanie przez pozwaną dalszego uniemożliwiania powodowi kontaktów z małoletnią córką stron. Sąd Apelacyjny dokonał dokładnej analizy materiału dowodowego, aby ustalić dopuszczalność spełnienia żądań Powoda.

Strony poznały się w Austrii. Zanim urodziła się ich córka Pozwana wróciła do Polski gdzie wychowywała dziecko. Po czasie Pozwana zainicjowała nawiązanie kontaktu ojca z córką. Spotkania odbywały się w Polsce, zawsze w obecności matki, średnio od czterech do pięciu razy w roku. Każdorazowo spotkania trwały około 45 minut. W tym czasie zainteresowani najczęściej spożywali posiłki, rozmawiali, bawili się, czy też robili zakupy. W czasie każdego z tych spotkań dochodziło między stronami do kłótni, a nawet awantur, których przyczyną były w szczególności rozliczenia finansowe między byłymi partnerami, zakup określonych rzeczy i ich finansowanie przez powoda. Jeżeli chodzi o więź łącząca Powoda z córką, należy uznać, że relacje ich były dobre. Dziewczynka nie bała się ojca, chętnie spędzała z nim czas.

Ze względu na ciągłe kłótnie stron spowodowane finansami doszło do osłabienia, a nawet uniemożliwiania kontaktów Powoda z córką. Powód wystosował pozew, w którym zarzucił Pozwanej, że ta w okresie od czerwca 2015 r. do sierpnia 2016 r. godziła w jego dobro osobiste w postaci łączącej go z córką więzi uczuciowej, ograniczając kontakty osobiste powoda z dzieckiem, a także kontakty realizowane telefonicznie i przy wykorzystaniu komunikatorów elektronicznych doprowadzając do niemalże całkowitego zerwania tych kontaktów. Na skutek zerwania kontaktów z córką powód doznał w analizowanym okresie krzywdy, bólu i cierpień emocjonalnych.

Mając na uwadze charakter naruszonego dobra osobistego powoda, Sąd nakazał pozwanej zaniechania dalszego uniemożliwiania powodowi kontaktów z małoletnią córką. Od tego orzeczenia apelacje wniosły obie strony.

W istocie niesporne między stronami były okoliczności związane z przebiegiem kontaktów między powodem a małoletnią córką stron. Każda ze stron odmiennie jedynie przedstawiała przyczyny konfliktów, jakie w związku z tym się pojawiały oraz motywy zachowania drugiego z rodziców.

Sąd odwoławczy podzielił pogląd sądu I instancji, że więź osobista i emocjonalna z najbliższymi członkami rodziny może być zaliczona do kategorii dóbr osobistych w rozumieniu przepisu art. 23 k.c., podlegających ochronie na podstawie przepisów art. 24 k.c. oraz art. 448 k.c. Sąd Apelacyjny nie został przekonany jakoby naruszane zostały dobra osobiste Powoda, bowiem sama prawo do kultywowania więzi ze wspólnym dzieckiem nie zostało naruszone. Zdaniem Sądu Apelacyjnego nawet, jeżeli taka postawa pozwanej stanowiła naruszenie warunków wynikających z ww. postanowienia z dnia 17 kwietnia 2015 r., (ustalenie kontaktów z dziećmi) to nie była ona równoznaczna z naruszeniem zdefiniowanych wyżej dóbr osobistych powoda do utrzymywania więzi z dzieckiem. O ile bowiem powód chciał realizować przyznane mu uprawnienia zgodnie z własną interpretacją tego orzeczenia, to winien wszcząć postępowanie o jego przymusowe wykonanie, uregulowane w przepisach procedury cywilnej (egzekucja wyroku).

Powrót dziecka do kraju, w którym znajduje się jego miejsce pobytu

W przypadku uprowadzenia dziecka za granicę przez jednego z rodziców zastosowanie znajdują przepisy Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzonej w Hadze dnia 25 października 1980 r. (dalej jako Konwencja). Na przepisy tej konwencji, jak również rozporządzenia Rady (WE) nr 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. (dalej jako "rozporządzenie) powołuje się Sąd Najwyższy w swoim postanowieniu z dnia 17 marca 2021 r., sygnatura I CSKP 38/21.

Zgodnie z art. 13 lit. b Konwencji „(…) władza sądowa lub administracyjna państwa wezwanego nie jest obowiązana zarządzić wydanie dziecka, jeżeli osoba, instytucja lub organizacja sprzeciwiająca się wydaniu dziecka wykaże, że istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w niekorzystnej sytuacji”.

Należy mieć na uwadze, że wyrażenie „poważne ryzyko”, które jest zawarte w omawianej konwencji ma charakter ocenny i sąd w każdej sprawie dotyczącej wydania uprowadzonego dziecka do kraju jego miejsca pobytu może postąpić odmiennie, w zależności od tego, czy uzna dane ryzyko za wystarczająco poważne czy też nie, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy. Sąd Najwyższy uznał, iż jednorazowe naruszenie nietykalności cielesnej dziecka przewidziane w art. 2 pkt 2 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie nie jest równoznaczne z "poważnym ryzykiem narażenia na przemoc fizyczną", o którym mowa w art. 13 lit. b Konwencji.

W konsekwencji to do sądu rozpoznającego konkretną sprawę należy decyzja czy w danej sytuacji jednorazowe naruszenie nietykalności cielesnej będzie umożliwiało odmowę wydania dziecka na podstawie Konwencji czy też nie. W tym konkretnym orzeczeniu sąd polski uznał, że jednorazowe uderzenie dziecka kablem od gitary w pośladki przez ojca nie stanowi poważnego ryzyka narażenia na przemoc, ponieważ incydent miał charakter jednorazowy, a generalnie dziecko miało dobry kontakt z ojcem.

ZAKAZANIE RODZICOM OSOBISTEJ STYCZNOŚCI Z DZIECKIEM

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 7 listopada 2000 r. w sprawie o sygnaturze I CKN pochylił się nad kwestią zakazania rodzicowi osobistej styczności z dzieckiem w nawiązaniu do pozbawienia praw rodzicielskich. Sprawa dotyczyła ojca, który porzucił dziecko i nie kontaktował się z nim w żaden sposób przez 8 lat. Po tym okresie ojciec zmienił zdanie i postanowił odnowić kontakt z dzieckiem. Matka dziecka wytoczyła przeciwko ojcu dziecka powództwo o pozbawienie praw rodzicielskich i zakaz osobistej styczności z synem. Sąd pierwszej i drugiej instancji przychylił się do roszczeń powódki. Natomiast Sąd Najwyższy wskutek kasacji wniesionej przez pozwanego uchylił zakaz osobistej styczności ojca z synem. Według Sądu Najwyższego prawo do osobistej styczności z dzieckiem jest kwestią całkowicie odrębną od władzy rodzicielskiej, w związku z tym pozbawienie tej władzy nie pociąga za sobą automatycznie zastosowania tego zakazu. Zgodnie z tezą postanowienia: ”Zakazanie rodzicom osobistej styczności z dzieckiem może być orzeczone wyjątkowo, np. gdy utrzymywanie osobistych kontaktów rodziców z dzieckiem zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu bądź wpływa demoralizująco na dziecko” (cyt. Postanowienie SN z 7.11.2000 r., I CKN 1115/00, OSNC 2001, nr 3, poz. 50).