Rozwody z ZSRS

Dekret z dnia 3 lutego 1947 roku stanowi podstawę prawną do uznawania rozwodów udzielonych na podstawie przepisów prawa radzieckiego przez władze ZSRS obywatelom polskim w okresie od 1 września 1939 r. do 29 stycznia 1946 r. na obszarach włączonych do ZSRS z mocy umowy o polskoradzieckiej granicy państwowej z 1946 roku. Takie rozwody podlegają więc uznaniu z mocy prawa. Jest to regulacja o tyle istotna, że ma charakter przepisu szczególnego w stosunku do art. 17 pkt. 3 ustawy o prawie właściwym dla stosunków prywatnych międzynarodowych z 2 sierpnia 1926 r. Artykuł ten stanowi, że jeśli do rozwodu obywateli polskich władze państwa obcego nie zastosowały prawa polskiego, to takie orzeczenie rozwodowe nie podlega uznaniu ani wykonaniu na terytorium RP. Na podstawie Dekretu z 1947 r. możliwe jest więc uznanie orzeczenia wydanego w sprawie obywateli polskich, mimo iż podstawą takiego orzeczenia było prawo obce.

Ustalenie w sprawie o rozwód winy małżonka, który nie został uznany za winnego we wcześniejszej sprawie o separację

W wyroku I ACa 100/21 Sąd Apelacyjny w Krakowie orzekł, iż dla ustalenia w sprawie o rozwód winy małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia we wcześniejszej sprawie stron o separację, nie wystarczy wykazać jego bierności w późniejszym zachowaniu, rozumianej jako brak aktywności zmierzającej do przywrócenia zerwanych więzi małżeńskich.

Omawiane orzeczenie zostało wydane przez sąd rozpatrujący apelację od wyroku rozwodowego pewnego małżeństwa, które przed rozpoczęciem sprawy rozwodowej pozostawało w separacji. Separacja została orzeczona z wyłącznej winy męża (powoda w sprawie rozwodowej), który bez uzasadnionej przyczyny wyprowadził się z mieszkania zajmowanego z żoną i dziećmi i utrzymywał bliskie kontakty z innymi kobietami. Po orzeczeniu separacji strony nie utrzymywały ze sobą żadnego kontaktu, a mąż na stałe związał się z inną kobietą i z nią zamieszkał. Po kilku latach separacji mąż wniósł pozew o rozwód. Sąd orzekł rozwód z wyłącznej winy powoda, argumentując, że od czasu formalnej separacji stron nie podjął on żadnych kroków mających na celu uratowanie małżeństwa i pozostawał w związkach z innymi kobietami. Powód wniósł od wyroku apelację.

Sąd apelacyjny odrzucił większość zarzutów powoda dotyczących nieprawidłowości przy ustalaniu winy przez sąd I instancji, natomiast przyznał powodowi rację w zakresie twierdzenia, że fakt orzeczenia pomiędzy stronami separacji z winy powoda nie oznacza jeszcze, że i orzeczenie rozwodu winno nastąpić z jego winy. Dla ostatecznego ustalenia winy w rozkładzie pożycia niezbędna jest ocena zachowania stron już po orzeczeniu separacji. Nie można wykluczyć sytuacji, że małżonek uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia w sprawie o separację po jej orzeczeniu próbuje odbudować zerwane więzy małżeńskie, zaś drugi małżonek zachowuje się w sposób zawiniony. Sąd uznał jednak, że w rzeczonej sprawie taka sytuacja nie wystąpiła – o wyłącznej winie męża świadczył fakt, że po orzeczeniu separacji nie zmienił on swojego zachowania, nadal pozostając w związkach z innymi kobietami i nie podejmował działań, z których wynikałoby, że stara się ponownie nawiązać zerwane więzy małżeńskie.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, dla ustalenia w sprawie o rozwód winy małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia we wcześniejszej sprawie stron o separację, nie wystarczy wykazać jego bierności w późniejszym zachowaniu, rozumianej jako brak aktywności zmierzającej do przywrócenia zerwanych więzi małżeńskich. Na gruncie omawianej sprawy pozwanej nie można więc przypisać winy za rozkład pożycia wyłącznie na podstawie braku dążenia przez nią do odbudowania relacji z mężem, który nie zmienił swojego zachowania po orzeczeniu separacji, cały czas pozostawał w związku z inną kobietą i z nią mieszkał. Z kolei pozwana, mimo że w jej związku została orzeczona separacja, nadal pozostawała lojalna wobec powoda, nie wchodziła w relacje pozamałżeńskie.

Podsumowując: orzekając o winie rozkładu pożycia w wyroku rozwodowym, nie można automatycznie przypisywać winy temu małżonkowi, który został uznany za wyłącznie winnego w sprawie o separację, lecz trzeba ocenić zachowanie stron już po orzeczeniu separacji. Jednak brak dążenia do odbudowy relacji przez małżonka uprzednio uznanego za niewinnego nie może stanowić samodzielnej podstawy do przypisania mu winy rozkładu pożycia w wyroku rozwodowym.

Instytucja separacji w prawie polskim na tle rozwiązań europejskich

Bez wątpienia jednym z centralnych punktów odniesienia dla prawa rodzinnego jako wyodrębnionej podgałęzi prawa cywilnego jest instytucja rozwodu i separacji. Obie ww. kwestie stanowią jeden z głównych przedmiotów regulacji nie tylko na gruncie prawa polskiego, ale również w odniesieniu do innych systemów europejskich. Warto zatem zastanowić się nad podobieństwami tudzież różnicami w założeniach ustawodawcy polskiego i ,przykładowo, prawodawcy francuskiego, brytyjskiego, włoskiego oraz hiszpańskiego. Począwszy od stanu prawnego, z jakim można mieć do czynienia we Francji, należy zaznaczyć, iż separacja określana bywa mianem “rozdzielenia cielesnego”. Podobnie jak w Polsce stanowi ona instytucję odrębną od rozwodu. Kolejna zbieżność zasadza się w aspekcie procesowym i odnosi się do sytuacji, kiedy to małżonek pozywający wystosuje do sądu dwa pozwy (jeden o orzeczenie rozwodu, drugi o orzeczenie separacji). Wówczas to sąd francuski, na wzór polskiego, rozpatruje wniosek dotyczący rozwodu. Przesłankami orzeczenia separacji w prawie francuskim są, jak wskazuje J. Gręźlikowski, wzajemna zgoda małżonków, długotrwałe zerwanie wspólnego pożycia oraz wina małżonka. Ciekawym wątkiem w kontekście rozwiązań francuskich staje się niejednoznacznie ujęta w przepisach kwestia obowiązku dochowania wzajemnej wierności małżonków pozostających w separacji. W piśmiennictwie dominuje jednak pogląd (M. Świderska), iż obowiązek wierności trwa przez cały okres trwania związku małżeńskiego zważywszy na brak sprzeczności ze stanem separacji. Wartym przeanalizowania jest również brytyjski system prawny. Podobnie bowiem jak ustawodawstwo polskie i francuskie czyni on separację instytucją niezależną od rozwodu. Przesłanki orzeczenia separacji w Wielkiej Brytani są jednak inaczej ujęte niż jest to chociażby w prawie francuskim i polskim. Należą do nich bowiem alternatywnie: cudzołóstwo, porzucenie, okrucieństwo, zgwałcenie lub jego usiłowanie, nieuleczalne zaburzenia psychiczne oraz separacja faktyczna. Zgodnie z regulacją polskiego kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 1359, dlaej: “k.r.i.o.”) kryterium orzeczenia separacji stanowi nastąpienie zupełnego rozkład pożycia małżeńskiego na płaszczyźnie ekonomicznej, duchowej i fizycznej, o czym literalnie traktuje art. 61(1) § 1 k.r. i o. Co więcej, w kontekście ustawodawstwa brytyjskiego raczej jednoznacznie podaje się, iż małżonkowie pozostający w separacji są w dalszym ciągu zobowiązani są do wierności i lojalności. Odmiennie niż w ww. porządkach prawnych uregulowana jest zależność instytucji separacji i rozwodu w prawie hiszpańskim oraz włoskim. W tych regionach bowiem separacja stanowi często swoiste “preludium” do rozwodu, gdyż jest jednym z katalizatorów orzeczenia przez sąd rozwodu. Ustawodawca hiszpański przesłanki do orzeczenia separacji konstruuje w sposób bardzo podobny do prawodawcy brytyjskiego. Są to kwestie takie jak: cudzołóstwo, rozłączenie trwające ponad trzy lata, skazanie na karę pozbawienia wolności powyżej sześciu lat, alkoholizm, lekomania, choroba psychiczna, naruszenie obowiązków względem dzieci lub współmałżonka. Odnośnie do regulacji włoskiej warto zaś nadmienić, iż separacja jest tu szczególnie istotna z uwagi na późniejszą procedurę rozwodową. Małżonkowie muszą bowiem pozostawać w separacji minimum przez okres 3 lat przed wniesieniem powództwa rozwodowego. We Włoszech, co więcej, wyróżnia się trzy rodzaje separacji legalnej- tj. sądową, konsensualną i czasową. Konstatując, można orzec o niewątpliwie uniwersalnym charakterze instytucji separacji w prawie państw europejskich z uwagi na jej uregulowanie w tamtejszych prawodawstwach. Uniwersalny nie jest jednak sposób, w jaki przeanalizowane wyżej systemy prawne traktują omawianą kwestię. De lege ferenda warto postulować o dążenie do ujednolicenia wypracowanych standardów z uwagi chociażby na kwestię integracji w ramach UE.

Pomoc małżonkowi w separacji – względy słuszności

Na zgodne żądanie małżonków lub na wniosek jednego z nich właściwy sąd okręgowy, w razie zupełnego rozkładu pożycia – rozumianego jako ustanie więzi uczuciowej, fizycznej i gospodarczej – uprawniony jest do orzeczenia separacji. Na gruncie niniejszego artykułu ograniczymy się wyłącznie do separacji sądowej, nie zajmując się separacją faktyczną, która zależna jest od wyłącznej woli małżonków (nie rodząc tym samym skutków prawnych, a jednocześnie nie znosząc obowiązków, które zostały nałożone na małżonków w drodze ustawy). Ustawodawca, który na gruncie polskiej ustawy zasadniczej został związany obowiązkiem otoczenia ochroną i opieką rodziny, zdecydował się wprowadzić dwie przesłanki negatywne, które uniemożliwiają wydanie postanowienia o separacji. Chodzi tu o dobro wspólnych małoletnich dzieci oraz sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

Zasadniczo separacja jest samodzielną instytucją prawa rodzinnego, niezależną od instytucji rozwodu. Jako jej podstawową funkcję wskazuje się funkcję restytucyjną. Warto jednak wskazać stanowisko Magdaleny Habdas, według której „funkcji (…) restytucyjnej nie należy utożsamiać z tym, że separacja ma umożliwić powrót małżonków do wspólnego pożycia, ponieważ z ustawy nie wynika, aby w tym czasie małżonkowie mieli obowiązek podjęcia działań naprawczych, mających uratować związek. Funkcja ta polega na właściwym ukształtowaniu stosunków osobistych i majątkowych pomiędzy małżonkami w okresie, w którym ich związek jest w fazie kryzysu, lecz nie jest wykluczone uzdrowienie związku, co może, lecz nie musi nastąpić. Z tego powodu należałoby wskazywać nie tyle na funkcję restytucyjną separacji, ile na jej funkcję porządkującą”.

W postępowaniu nieprocesowym sąd związany jest żądaniem stron. Oznacza to, że sąd nie jest uprawniony do orzeczenia rozwodu, jeżeli nie wniosła o to żadna ze stron. Podkreślić należy, że rozwód ma pierwszeństwo przed separacją. Zatem w sytuacji, w której równolegle zgłoszone zostałyby dwa żądania – o rozwód i o separację – sąd winien wydać wyrok rozwodowy, chyba że orzeczenie separacji byłoby jedynym słusznym. Jednocześnie, jako zasadę ogólną przyjęto, iż orzeczenie separacji niesie za sobą takie same skutki, jakie wywołuje rozwiązanie małżeństwa przez rozwód, chyba że ustawa stanowi inaczej. Wyjątki zostały sformułowane jeszcze w tym samym art. 61[4] k.r.o. Jednym z nich jest utrzymanie obowiązku wzajemnej pomocy pomiędzy małżonkami.

Obowiązek wzajemnej pomocy pomiędzy małżonkami ma charakter niemajątkowy, odnoszony jest tak do strefy materialnej, jak i niematerialnej. W konsekwencji może skutkować nałożeniem powinności wsparcia finansowego, ale również duchowego, psychicznego lub organizacyjnego. Utrzymanie obowiązku wzajemnej pomocy musi być usprawiedliwione względami słuszności. Próba odkodowania rzeczonej klauzuli generalnej zajmuje zarówno doktrynę, jak i orzecznictwo. Niemożliwe jest sformułowanie zamkniętego katalogu sytuacji, które można uznać za uzasadnione względami słuszności, konieczne jest bowiem każdorazowe badanie okoliczności faktycznych. Z tego względu tylko przykładowo należy wskazać – w ślad za Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Bydgoszczy, który w wyroku z dnia 29 września 2010 r. podkreślił, że „choroba i niepełnosprawność małżonka pozostającego w separacji z całą stanowczością uznana winna być za okoliczność objętą względami słuszności, o których mowa w art. 61[4] § 3 k.r.o.” (Wyrok WSA w Bydgoszczy z 29.09.2010 r., II SA/Bd 797/10, LEX nr 752179). Natomiast „w stanie faktycznym, w którym mąż po odbyciu kary pozbawiania wolności żądał umożliwienia mu korzystania z mieszkania, którego najemcą była żona, a separacja została orzeczona z winy męża, który był agresywny i nadużywał alkoholu, sąd uznał, iż takie względy słuszności nie występują. Pomimo że mąż był w złym stanie zdrowia i dysponował niewielkim dochodem, sąd uznał, iż powinien on samodzielnie zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe, np. poprzez wspólne wynajmowanie mieszkania. Zdaniem sądu trudno byłoby uznać za słuszne dopuszczenie go do korzystania z mieszkania w sytuacji, w której jego agresja i wywoływane awantury doprowadziły do orzeczenia separacji z jego winy, a zaspokojenie przez niego potrzeb mieszkaniowych jest możliwe, chociaż nie zapewni mu komfortowych warunków.” (M. Habdas [w:] Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz, red. M. Fras, Warszawa 2021, art. 61(4)).

Rozważając obowiązek wzajemnej pomocy warto jednak mieć na uwadze, że nie należy utożsamiać go z obowiązkiem alimentacyjnym małżonków separowanych, nie oznacza także, że małżonkowie pozostający w separacji są uprawnieni do równej stopy życiowej.

Separacja z winy małżonka jako podstawa do wyłączenia go od dziedziczenia ustawowego po zmarłym współmałżonku

Na gruncie art. 940 kodeksu cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 1360 z późn. zm.) ustawodawca przewidział sytuację, w której to za życia obojga małżonków jedno z nich wytoczyło powództwo o orzeczenie separacji z winy drugiego współmałżonka. Zanim doszło jednak do wydania orzeczenia w sprawie, pozwany małżonek zmarł, a jego majątek podlega regułom dziedziczenia ustawowego.

Jak wiadomo, wejście w ogół praw i obowiązków spadkodawcy w ten właśnie sposób prawo polskie przewiduje na wypadek, gdy zmarły nie pozostawił ważnego testamentu lub też gdy ustanowił spadkodawcę tylko do części spadku. Dziedziczenie ustawowe ma również zastosowanie, kiedy spadkobierca w wyniku braku zdolności do dziedziczenia nie może przyjąć spadku bądź nie chce go przyjąć. Oczywiście trzeba mieć przy tym na uwadze, że posłużenie się instytucją podstawienia lub przyrostu wyłączy drogę do dziedziczenia według reguł ustawowych.

Niemniej jednak przedmiotem niniejszego opracowania nie jest regulacja odnosząca się do sposobów nabywania spadku, lecz kwestia z pogranicza prawa rodzinnego i prawa spadkowego, tj. problematyka wyłączenia od dziedziczenia małżonka, którego współmałżonek zmarł w trakcie postępowania o orzeczenie separacji z winy pozwanego. Po pierwsze należy pamiętać, iż wskutek śmierci powoda proces podlega umorzeniu, skutkiem czego sąd nie orzeka wobec małżonków separacji, gdy jedno z nich umrze przed wydaniem wyroku. Możliwym jest jednak zastosowanie wobec pozwanego instytucji w postaci uznania za winnego, co w rezultacie doprowadza do uruchomienia swoistej sankcji, jaką jest wyłączenie od dziedziczenia po zmarłym współmałżonku. Orzeczenie, w którym sąd podejmuje takową decyzję, stanowi następstwo wniosku pochodzącego od spadkobiercy, który dziedziczy ustawowo w zbiegu z pozwanym małżonkiem. Termin do wytoczenia powództwa wynosi sześć miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o otwarciu spadku, nie więcej jednak niż jeden rok od otwarcia spadku. Jak wskazuje SN w orzeczeniu z dnia 12.04.2002 r. (wyrok SN z 12.04.2002 r., I CKN 1345/99, LEX nr 55556.) terminy określone w art. 940 § 2 k.c. należą do kategorii terminów zawitych. Upływ takich terminów pociąga za sobą wygaśnięcie uprawnienia ograniczonego terminem. Możliwość zastosowania do takich terminów przepisów o przedawnieniu roszczeń majątkowych (art. 117 i n. k.c.) jest, w opinii SN, kontrowersyjna. Sąd nie rozstrzyga w sposób jednoznaczny w tej kwestii, ale zaznacza, iż w odniesieniu do terminów określonych w art. 940 § 2 k.c. brak jest argumentów przemawiających za dopuszczeniem takiej możliwości. Przeciwko takiemu

działaniu przemawia natomiast według składu orzekającego okoliczność, że porządek dziedziczenia powinien być możliwie szybko ustalony w sposób definitywny.

Podsumowując powyższe, należy skonkludować o celowościowym działaniu ustawodawcy, który bierze pod uwagę faktyczne stosunki pomiędzy małżonkami. Tym samym zapobiega poniekąd sytuacji, w której to majątek po zmarłym małżonku przypadłby niesłusznie drugiemu współmałżonkowi winnemu rozkładu pożycia. Polskie prawo spadkowe czyni bowiem pozycję małżonka-spadkobiercy wyraźnie silną, uwzględniając go na trzech poziomach dziedziczenia ustawowego spośród pięciu wyróżnianych przez doktrynę. Art. 940 KC ma niejako zniwelować potencjalną sprzeczność dziedziczenia z zasadami współżycia społecznego. Pamiętać jednak należy, iż sąd winien jest każdorazowo zbadać, czy żądanie małżonka wytaczającego pozew o orzeczenie separacji było uzasadnione, co wyraźnie podkreśla ustawodawca w § 1 ww. art.