Zmiana nazwiska po rozwodzie

Zawierając związek małżeński często jedno z małżonków (w realiach polskich najczęściej żona) często decyduje się na przyjęcie nazwiska małżonka. Po rozwodzie jednak istnieje możliwość powrotu do nazwiska sprzed małżeństwa. Należy przy tym pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Przede wszystkim trzeba zachować termin – 3 miesiące od momentu uprawomocnienia się orzeczenia. Po tym czasie zmiana nazwiska będzie możliwa tylko na podstawie ustawy o zmianie imienia i nazwiska. Dodatkowo oświadczenie musi zostać złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego lub konsulem. Nie ma możliwości żądania od sądu aby takie rozstrzygnięcie zawarł w wyroku rozwodowym. Taki pogląd zawarto w wyroku Sądu Najwyższego z 23 września 1974 r. (sygn. akt: III CRN 188/74) i pozostaje on aktualny do dziś.

Jednocześnie pamiętać należy, że możliwość zmiany nazwiska po rozwodzie jest prawem a nie obowiązkiem. Kobieta nosząca nazwisko męża (bo tak najczęściej bywa)może nie chcieć tej zmiany z wielu względów. Przede wszystkim posługując się danym nazwiskiem przez wiele lat małżeństwa żona mogła wyrobić sobie renomę zawodową i rozpoznawalność, z której nie chce rezygnować z powodu rozpadu związku. Co więcej dzieci małżonków najczęściej noszą ich wspólne nazwisko, wiec zachowanie nazwiska „małżeńskiego” może mieć na celu ochronę ich dobra.

Można sobie jednak wyobrazić sytuację, w której mąż, szczególnie skonfliktowany z byłą partnerką, żąda aby zmieniła ona nazwisko. Pojawia się więc pytanie czy można byłego małżonka zmusić do zmiany nazwiska po rozwodzie? Sprawę tę rozstrzygnął jednoznacznie Sąd Najwyższy już w 1978 r. w postanowieniu z 2 lutego 1978 r.; IV CZ 11/78. SN stwierdził wtedy, że „były mąż nie może domagać się odebrania swojej byłej żonie prawa do nazwiska nabytego przez małżeństwo, jako że kodeks rodzinny i opiekuńczy takiej możliwości nie przewiduje”. Także to orzeczenie SN do dnia dzisiejszego nie straciło aktualności.

Cofnięcie zgody na rozwód bez orzekania o winie w II instancji

Co do zasady sąd w wyroku rozwodowym orzeka o winie każdego z małżonków w rozkładzie pożycia. Małżonkowie mają możliwość złożenia zgodnych oświadczeń, iż domagają się wydania wyroku bez orzekania o winie. Takie oświadczenie każda ze stron może cofnąć. Czy jednak cofnięcie takie jest możliwe w postępowaniu w II instancji?

Przed powyższym pytaniem stanął Sąd Apelacyjny w Szczecinie, rozstrzygając tę kwestie w wyroku z dnia 27 listopada 2018 r., sygn. akt: I ACa 276/18. Sąd uznał, że cofnięcie oświadczenia jest możliwe także w postępowaniu apelacyjnym. Co więcej jego skuteczność nie zależy od wystąpienia jakichkolwiek dodatkowych przesłanek (np. w postępowaniu w I instancji strona nie mogła cofnąć oświadczenia; dopiero w II instancji wyszły na jaw nowe dowody dotyczące np. niewierności etc.). Nie ma tu także znaczenia motywacja strony do cofnięcia oświadczenia. Sąd powołał się na na uchwały Sądu Najwęższego z 24 listopada 2006 r. (III CZP 105/06) oraz 25 października 2006 r., III CZP 87/06.

W opisywanej sytuacji sąd powinien uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania. Orzekanie o winie w wyroku rozwodowym stanowi bowiem „istotę sprawy” w rozumieniu art. 386 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego. Od oceny winy w rozkładzie pożycia zależy dopuszczalność wniesienia powództwa. Sąd I instancji, nie orzekając w przedmiocie winy, nie rozpoznał istoty sprawy, a ci za tym idzie wyrok powinien zostać uchylony.

Po uchyleniu wyroku sprawa ponownie trafi do sądu I instancji, który powinien przeprowadzić postępowanie dowodowe, ustalając winę w rozkładzie pożycia.

Czy sprawa o rozwód jest sprawą pilną?

Sąd Najwyższy na posiedzeniu w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych z dnia 9 stycznia 2018 r. rozważył kwestię, czy sprawa o rozwód należy do spraw pilnych. Jeżeli odpowiedź na to pytanie byłaby twierdząca oznaczałoby to, że sądy powinny rozpatrywać sprawy rozwodowe w pierwszej kolejności. W sprawie rozwodu skarżącego S.K. przez ponad 13 miesięcy od wydania wyroku przez sąd pierwszej instancji i przez ponad 11 miesięcy od wniesienia apelacji nie podjęto żadnych czynności ukierunkowanych na jej merytoryczne rozpoznanie. Jednakże SN stwierdził, że skarga na przewlekłość nie jest dopuszczalna, gdyż sprawy o rozwód nie należą do spraw pilnych.

Sąd Najwyższy przywołał przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. Zgodnie z tymi przepisami strona może wnieść skargę o stwierdzenie, że w postępowaniu nastąpiło naruszenie jej prawa do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki, jeżeli postępowanie zmierzające do wydania rozstrzygnięcia kończącego postępowanie w sprawie:

trwa dłużej niż to konieczne dla wyjaśnienia istotnych okoliczności faktycznych i prawnych;

trwa dłużej niż to konieczne do załatwienia sprawy egzekucyjnej lub innej dotyczącej wykonania orzeczenia sądowego (przewlekłość postępowania).

Zgodnie zaś z treścią art. 2 ust. 2 powołanej ustawy, dla stwierdzenia, czy w sprawie doszło do przewlekłości postępowania, należy w szczególności ocenić terminowość i prawidłowość czynności podjętych przez sąd albo przez prokuratora prowadzącego lub nadzorującego postępowanie przygotowawcze. Dokonując tej oceny, uwzględnia się łączny dotychczasowy czas postępowania od jego wszczęcia do chwili rozpoznania skargi, a także charakter sprawy, stopień jej zawiłości oraz znaczenie dla strony, która wniosła skargę.

SN zauważył, że przepis ustawy nie określa konkretnego czasu oczekiwania na rozpoznanie sprawy. Jednakże przyjmuje się, że za przewlekłe można uznać postępowanie, w którym w danej instancji nie wyznaczono terminu rozprawy przez okres ponad 12 miesięcy. Sąd podkreślił, że nie oznacza to jeszcze, że termin ten stanowi sztywną cezurę czasową dla oceny zgodności postępowania z konwencyjnymi, konstytucyjnymi i proceduralnymi dyrektywami osądzenia sprawy w rozsądnym terminie.

Z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 grudnia 2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych wynika, że sprawy powinny być rozpoznawane według kolejności ich wpływu, chyba że przepisy szczególne określają termin do ich rozpoznania lub zachodzi inna uzasadniona przyczyna zmiany tej kolejności wynikająca z organizacji pracy sądu. Poza kolejnością na terminy rozpraw lub posiedzeń należy kierować sprawy pilne. Ponadto w szczególnie uzasadnionych przypadkach przewodniczący wydziału może zarządzić rozpoznanie sprawy poza kolejnością.

W § 2 pkt 5 cytowanego regulaminu wymieniono przykłady spraw pilnych. Z zestawienia tego wynika, że sprawy o rozwód nie należą do kategorii spraw pilnych i, co do zasady, powinny być wyznaczone zgodnie z kolejnością wpływu.

Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że polski model rozstrzygania spraw rozwodowych nie jest ukierunkowany na maksymalnie szybkie zakończenie tych spraw, a raczej na koncyliacyjne działania Sądu i dążenie do utrzymania trwałości małżeństwa.

Dobro dziecka a rozwód i separacja

Kodeks rodzinny i opiekuńczy stanowi kiedy możliwe jest orzeczenie rozwodu jak i separacji. Ani rozwód ani separacja nie są dopuszczalne, jeżeli w ich konsekwencji miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków. Odrzucenie pozwu rozwodowego (czy też o separację) z tej przyczyny zdarza się stosunkowo rzadko, jednak jest to możliwe.

O przesłance dobra dziecka wypowiedział się między innymi Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 8 kwietnia 2010 r., sygn. akt: I ACa 83/10. W orzeczeniu tym podkreślono, że omawiana przesłanka ma na celu ochronę dziecka przed negatywnymi skutkami rozwodu rodziców, nie jest zaś w stanie go chronić przed skutkami rozkładu pożycia pomiędzy nimi. Sąd powinien więc ustalić, czy orzeczenie rozwodu wywoła bardziej ujemne skutki niż te, które spowodowane zostały trwałym rozkładem współżycia pomiędzy nimi (a często także kłótniami). Trzeba więc odpowiedzieć na pytanie dlaczego utrzymywanie martwego małżeństwa służy dobru dziecka.

Istnieją oczywiście sytuacje, w których oddalenie pozwu rozwodowego (lub o separację) jest zasadne z punktu widzenia dobra dziecka. Najczęściej podaje się tu przewlekłą chorobę dziecka. Także wtedy, gdy rozkład pożycia nie wpływa na dziecko negatywnie (na przykład dziecko nie wie że dzieje się coś niepokojącego, rodzice zachowują się przy nim poprawnie i w pewnym sensie udają kochającą rodzinę) orzeczenie rozwodu może mieć negatywny wpływ na dobro dziecka. Przede wszystkim należy pamiętać, że każdą sprawę należy oceniać indywidualnie i brać pod rozwagę wszelkie okoliczności.

Wyłączenie zasady jawności postępowania w sprawach małżeńskich

Zgodnie z artykułem 45 Konstytucji RP, każdy ma prawo do rozpatrzenia jego sprawy w sposób jawny. Oznacza to, że co do zasady wszystkie rozprawy są jawne, może wziąć w nich udział każdy, oczywiście w roli publiczności. Prawo do przebywania na sali mają zarówno strony, ich pełnomocnicy, jak i ludzie „z ulicy” czy prasa.

Jednakże w sprawach małżeńskich Kodeks postępowania cywilnego wyłącza zasadę jawności. Dzieje się tak dlatego, że w czasie trwania rozprawy np. rozwodowej często poruszane są delikatne kwestie związane z życiem prywatnym i rodzinnym stron. Postępowania w sprawach o rozwód czy separacje toczą się więc za zamkniętymi drzwiami. Strony nie muszą obawiać się, że intymne, często także wstydliwe, szczegóły ich życia prywatnego zostaną ujawnione na forum publicznym. Może mieć to istotne znaczenie zarówno dla osób znanych, których życiem interesują się media, jak i innych, którzy nie chcą, aby publicznie ujawniać ich rodzinne sekrety.

Brak jawności nie oznacza jednak, że na sali rozpraw mogą znajdować się jedynie powód i pozwany. Strony mogą być reprezentowane przez pełnomocników, dodatkowo na rozprawę mogą zostać wezwani także świadkowie. Ponadto na zgodny wniosek stron sąd może zadecydować o publicznym rozpoznaniu sprawy, musi mieć jednak pewność, że jawność postępowania nie zagraża moralności.

Wyłączenie jawności nie obejmuje samego ogłoszenia wyroku, które musi odbyć się na posiedzeniu jawnym. Jednakże odnosi się to tylko do samej sentencji, a więc np.: czy rozwód/separację orzeczono czy nie; czy sąd orzekał o winie za rozkład pożycia, a jeśli tak to w jaki sposób; czy i w jakiej wysokości przyznano alimenty dzieciom lub współmałżonkowi itp. Po ogłoszeniu sentencji przewodniczący lub sędzia sprawozdawca podaje ustnie zasadnicze powody rozstrzygnięcia albo wygłasza uzasadnienie, może jednak tego zaniechać, jeżeli sprawa była rozpoznawana przy drzwiach zamkniętych. W sprawach o rozwód i separację motywy rozstrzygnięcia czy uzasadnienie z reguły będą wygłaszane za zamkniętymi drzwiami.